To miesiąc, w którym warto rozumieć rybę, zanim wybierze się przynętę. Drapieżnik poluje, bo ofiara zwalnia i łatwiej ją dogonić. Ryba, która lubi ciepło, trawi coraz wolniej i znika z zasiadki na całe dni. Jest też gatunek, który budzi się właśnie wtedy, gdy reszta wody cichnie, i ma na to ostatnie legalne noce przed zimą.
Poniższy tekst jest kalendarzem brań na listopad 2026. Tłumaczy, co łowić, gdzie szukać i skąd bierze się cisza na stanowisku, które we wrześniu jeszcze pracowało.
Jakie ryby biorą w listopadzie 2026?
W listopadzie 2026 największe szanse dają szczupak, okoń i sandacz. Od połowy miesiąca do tego zestawu dochodzi miętus, który żeruje tym chętniej, im woda jest zimniejsza. Leszcz i płoć biorą jeszcze, zwykle głębiej i na mniejszą porcję jedzenia. Jaź i kleń biorą o świcie na rzece, dopóki woda trzyma kilka stopni powyżej zera. Karp na dzikiej wodzie zostawia już tylko krótkie okna. Lin z planu wypada.
Jeśli masz czas na jedną wyprawę, ustaw ją tak:
- Świt na szczupaka i okonia. Na początku listopada w środkowej Polsce słońce wstaje około 6:30, a zachodzi około 16:10. Pod koniec miesiąca zachód schodzi w okolice 15:30.
- Pochmurne południe na sandacza, gdy światło przy dnie zostaje słabe przez cały dzień.
- Zmierzch i pierwsza część nocy na miętusa, szczególnie w drugiej połowie miesiąca.
- Najcieplejsze dwie godziny dnia na leszcza i płoć, kiedy reszta doby jest już zimna.
- Środa 11 listopada, dzień wolny w środku tygodnia. Znane miejsca po weekendzie Wszystkich Świętych bywają wtedy spokojniejsze.
Kalendarz brań na listopad 2026
Listopad ma własny rytm. Woda, która na początku miesiąca potrafi jeszcze trzymać około 8°C, pod koniec często schodzi w okolice 4°C. Przy takim spadku ryba ciepłolubna je coraz rzadziej, a drapieżnik zmienia sposób polowania. Poniższy kalendarz brań na listopad 2026 pokazuje orientacyjną aktywność na początku, w środku i pod koniec miesiąca. Wszystkie miesiące są na stronie Kalendarz brań.
Kalendarz brań na listopad 2026
| Gatunek | Początek listopada | Środek listopada | Koniec listopada | Kiedy szukać brań |
|---|---|---|---|---|
| Szczupak | Bardzo dobrze | Bardzo dobrze | Dobrze | Świt i ostatnia godzina światła |
| Okoń | Bardzo dobrze | Dobrze | Dobrze | Dzień, przy stadzie na spadzie |
| Sandacz | Dobrze | Bardzo dobrze | Dobrze | Pochmurny dzień, zmierzch |
| Miętus | Dobrze | Bardzo dobrze | Bardzo dobrze | Zmierzch i noc |
| Leszcz | Średnio | Średnio | Słabo | Najcieplejsza część dnia, głębiej |
| Płoć | Średnio | Średnio | Słabo | Rzeka i łagodne południe |
| Kleń | Dobrze | Średnio | Słabo | Pierwsze światło |
| Jaź | Dobrze | Średnio | Słabo | Łagodny świt, wolniejszy nurt |
| Boleń | Średnio | Średnio | Słabo | Głębszy nurt, mała błystka |
| Karp | Średnio | Słabo | Słabo | Łagodne, stabilne południe |
| Lin | Słabo | Bardzo słabo | Bardzo słabo | Wyjątkowo ciepły początek miesiąca |
| Karaś | Słabo | Bardzo słabo | Bardzo słabo | Płytki staw tylko na samym starcie |
| Sum | Słabo | Słabo | Bardzo słabo | Łagodna noc, znane stanowisko |
| Węgorz | Średnio | Słabo | Słabo | Ciepła noc, zanim wejdzie ochrona |
Tabela jest orientacyjna. O braniu decydują temperatura wody, tlen, ciśnienie, poziom rzeki i to, ile osób stało w tym miejscu dzień wcześniej. Weekend od 30 października do 1 listopada 2026 pokrywa się ze świętem Wszystkich Świętych. W niedzielę 1 listopada jest dzień ustawowo wolny, więc znane łowiska szczupaka bywają gęste od piątku. Ryba, która brała w piątkowy świt, w niedzielę po południu często stoi już głębiej i ostrożniej.
Przed wyjazdem sprawdź zezwolenie okręgu oraz okresy ochronne i wymiary ochronne. Rozporządzenie wyznacza krajowe minimum. Okręg PZW może je zaostrzyć.
Dlaczego w listopadzie jedne ryby przyspieszają, a inne cichną?
Ryba jest zmiennocieplna. Kiedy woda schodzi o około 10°C, trawienie i sprint wyraźnie zwalniają. To dlatego w listopadzie ta sama zanęta, która we wrześniu zbierała stado w godzinę, potrafi leżeć na dnie do następnego dnia. Porcja jedzenia musi być mniejsza, a przerwa między donęcaniem dłuższa.
Drapieżnik korzysta z tego spowolnienia. Płoć i drobny okoń ruszają się krócej i wolniej, więc pościg kosztuje mniej. Szczupak przechodzi wtedy na rzadsze, większe posiłki. Guma, która w październiku szła średnim tempem, w listopadzie częściej wygrywa, gdy ledwo pracuje nad dnem i na chwilę zamiera w opadzie. Opad przypomina rybę, która już nie ucieka.
Ryby ciepłej wody idą w drugą stronę. Lin, karaś, karp i sum przy kilku stopniach trawią tak wolno, że jeden posiłek starcza im na długo. Karp potrafi stać w dołku i omijać kulkę przez kilka dni. Sum w listopadzie jest legalny. Brania przy zimnej wodzie zdarzają się rzadko. Szczegóły są niżej.
Miętus jest w tej wodzie wyjątkiem. To krewny dorsza. Jego ciało pracuje sprawnie właśnie wtedy, gdy reszta gatunków oszczędza energię, a tarło ma zimą. Listopad jest ostatnim pełnym miesiącem, w którym na większości wód wolno go łowić. Od 1 grudnia wchodzi okres ochronny.
Jeśli czytasz ten tekst po kalendarzu na październik 2026, różnica jest prosta. Październik był szczytem drapieżnika przy wodzie około 10°C. Listopad jest tym samym polowaniem, tylko wolniejszym, krótszym i przesuniętym na krawędź głębi. Mechanikę nagłego spadku temperatury opisujemy osobno: które ryby reagują na ochłodzenie o 10°C.
Szczupak w listopadzie
Szczupak w rozporządzeniu z 12 lipca 2023 r. (Dz.U. 2023 poz. 1373) ma okres ochronny od 1 stycznia do 30 kwietnia i wymiar 45 cm. W listopadzie jest więc poza ochroną krajową. Duża część okręgów PZW i tak podnosi wymiar do 50 cm, dokłada górny wymiar albo ogranicza liczbę sztuk do zabrania. Zezwolenie, które masz w kieszeni, jest ważniejsze niż liczba z ogólnopolskiej tabeli.
Na początku miesiąca szukaj go tam, gdzie jeszcze stoi drobnica. To pierwszy stok przy pozostałej trzcinie, nawietrzny brzeg, ujście cieku, a w rzece wolniejsza rynna albo starorzecze. Roślinność obumiera, a drobnica zjeżdża z płycizny na krawędź. Szczupak idzie za nią. Pod koniec listopada ta sama ryba często stoi już po głębokiej stronie tego samego stoku, metr albo dwa niżej niż w październiku.
Większa przynęta ma tu sens biologiczny. Pościg w zimnej wodzie jest kosztowny, więc ryba woli jeden większy kęs od serii drobnych. Dobrze pracują gumy około 10 do 14 cm, jerk kiedy widać drobnicę przy powierzchni oraz obrotówka wzdłuż tego, co zostało z trzcin. Prowadzenie jest wolne, z pauzą w opadzie. Żywiec bywa skuteczny tam, gdzie zezwolenie okręgu wyraźnie go dopuszcza i mówi, z jakiej ryby wolno go przygotować.
Światło zostaje krótkie. Najpewniejsze są świt i ostatnia godzina dnia. Wiatr i chmury wydłużają to okno. Jasny ranek po przymrozku, przy wysokim ciśnieniu, bywa cichy do czasu, aż słońce ogrzeje płytką stronę stoku.
Sandacz w listopadzie
Sandacz poluje przy słabym świetle. Oko ma warstwę odblaskową, więc o zmierzchu widzi drobnicę wcześniej niż szczupak. W listopadzie dzień jest krótki, a „nocne” żerowanie wjeżdża w późne popołudnie. Przy pełnym zachmurzeniu albo po deszczu, kiedy woda niesie liście i zawiesinę, to samo żerowanie potrafi wejść w środek dnia. Przy bezchmurnym wyżu wraca do ostatniej godziny światła.
Szukaj twardego dna na krawędzi płycizny, starego koryta i głębszej opaski bez kożucha liści. Guma około 8 do 12 cm prowadzona przy dnie, z pauzą. W praktyce pauza, która w październiku trwała około dwóch sekund, przy wodzie bliżej 4°C często musi być dłuższa. Sandacz podchodzi wolniej i zbiera ofiarę z dna. Długi pościg przez zatokę przy kilku stopniach zdarza się rzadko.
Krajowy okres ochronny sandacza trwa od 1 marca do 31 maja, a wymiar w rozporządzeniu to 45 cm. Wiele okręgów wydłużyło ochronę od 1 stycznia do 31 maja i podniosło wymiar do 50 cm. Na listopad to bez znaczenia dla legalności połowu. Ma znaczenie przy zabieraniu ryby. Zanim zdejmiesz ją z haczyka na stałe, zmierz ją według zasad ze swojego zezwolenia.
Okoń w listopadzie
Okoń w listopadzie zbija się w stada i trzyma przeszkody: filary mostu, stromą skarpę, zatopione drzewo, główkę na rzece, starorzecze z głębszym dołkiem. Jedno branie jest informacją, żeby zostać. Stado stoi ciasno, bo drobnica też stoi ciasno, a krótki wypad po przynętę kosztuje mniej energii niż gonitwa przez płyciznę.
Dlatego wygrywa prezentacja, która wisi rybom przed nosem. Mała guma około 5 do 7 cm, drop shot, niewielka błystka, główka około 5 do 10 g prowadzona pionowo wzdłuż spadku. Szybkie ściąganie przez otwartą wodę w listopadzie często mija się ze stadem o metr i zostaje bez odpowiedzi.
W rozporządzeniu okoń nie ma wymiaru ochronnego. Okręgi często wpisują 15 albo 18 cm i limit sztuk na dobę. Tę liczbę bierzesz z zezwolenia.
Miętus: ostatni miesiąc przed ochroną
Miętus żeruje o zmierzchu i w nocy. Stoi w ujściach dopływów do jezior, w dobrze natlenionych dołkach i na granicy nurtu, gdzie woda niesie martwą rybkę albo robaka. Przynęta leży na dnie. Im zimniej, tym częściej warto zostać po ciemku, bo właśnie wtedy ten gatunek wchodzi w swoją porę roku.
Od 1 grudnia miętus jest w ochronie do końca lutego. Wyjątek w rozporządzeniu dotyczy Odry od ujścia Warty do granicy z wodami morskimi, gdzie tego zimowego zakazu nie ma. Wymiar krajowy to 25 cm, a na tym odcinku Odry 30 cm. Listopad jest więc ostatnim miesiącem, w którym na zwykłej rzece i jeziorze wolno go zabrać, jeśli ma wymiar. Noc z 30 listopada na 1 grudnia zamyka sezon.
Skuteczność rośnie tam, gdzie znasz jeden dołek i potrafisz do niego wrócić po ciemku. Błądzenie z latarką po całym brzegu płoszy więcej, niż daje.
Leszcz, płoć, jaź i kleń przy zimnej wodzie
Leszcz schodzi na głębsze blaty i w rynny, bo tam temperatura w ciągu doby skacze mniej niż na płyciznie. Je mało. Ochotka, pinka i robak pracują lepiej niż garść ciężkiej zanęty. Duża porcja na starcie zasiadki w listopadzie potrafi zamknąć krótkie okno żerowe. Lepiej donęcać oszczędnie, małym podajnikiem, i dać rybie czas. Duży leszcz i tak często je przez kilkanaście minut, a potem milknie. To samo zjawisko, tylko w zimniejszej wodzie, opisujemy przy oknach żerowych leszcza.
Płoć dłużej utrzymuje się w rzece niż w jeziorze. Nurt przynosi pokarm, więc ryba ma po co wychodzić nawet przy niskiej temperaturze. W jeziorze szukaj jej w łagodne południe, na lekkim zestawie i małym haczyku. Gruba żyłka i duża przynęta w czystej, zimnej wodzie są łatwe do obejrzenia. Ryba ma czas, żeby je odpuścić.
Kleń bierze w pierwszej godzinie światła, za kamieniem, przy ujściu i w wolniejszym prądzie przy opasce. Robak albo mała przynęta spinningowa. Krajowy wymiar to 25 cm. Jaź lubi podobną porę, tylko wolniejszą wodę: ploso, cofkę, głębsze zakole. W rozporządzeniu też ma 25 cm. Przy spadku wody w okolice 4°C oba gatunki skracają żerowanie do krótkiego świtu.
Boleń w listopadzie rzadko wychodzi pod powierzchnię tak jak w ciepłe poranki. Stoi niżej i zbiera drobnicę w rynnie. Mała błystka prowadzona głębiej daje więcej niż przynęta idąca po powierzchni. W rozporządzeniu z 2023 r. boleń ma wymiar 40 cm i nie ma ogólnokrajowego okresu ochronnego. Wiele okręgów i tak zamyka go od stycznia do kwietnia. Listopad pozostaje otwarty, o ile lokalny regulamin nie mówi inaczej.
Karp i lin: kiedy zasiadka jeszcze ma sens
Karp przy wodzie poniżej około 8°C trawi tak wolno, że jedno żerowanie potrafi wystarczyć mu na długo. Na dzikim jeziorze sens ma łagodny, stabilny dzień, głębsza krawędź osłonięta od zimnego wiatru, mniejsza przynęta i wyraźnie mniej zanęty niż w październiku. Łowisko komercyjne, które karmi ryby jesienią, działa według innego rytmu i tam ciepłe południe nadal bywa produktywne. Jezioro PZW po twardym przymrozku to już loteria.
Lin w listopadzie wchodzi w muliste zatoki i prawie przestaje żerować. Pojedyncza ryba na wyjątkowo ciepłym początku miesiąca się zdarza. Planowanie całej zasiadki pod lina w drugiej połowie listopada zwykle kończy się patrzeniem w martwą szczytówkę. Karaś gaśnie podobnie, a na płytkim stawie nawet wcześniej, bo taka woda stygnie pierwsza.
Troć na Wiśle od Włocławka do ujścia
Rozporządzenie dzieli troć i łososia na trzy sytuacje. Warto je rozdzielić, bo od tego zależy, czy wyjazd jest legalny.
- Wisła i jej dopływy powyżej zapory we Włocławku oraz pozostałe wody kraju. Ochrona trwa od 1 października do 31 grudnia. W listopadzie połów jest zabroniony.
- Wisła od zapory we Włocławku do ujścia. Ochrona trwa od 1 grudnia do końca lutego. Listopad jest otwarty. Dodatkowe zakazy w piątki, soboty i niedziele dotyczą na tym odcinku okresu od 1 marca do 31 sierpnia, więc listopadowego weekendu nie zamykają.
- Troć jeziorowa. Ochrona trwa od 1 września do 31 stycznia, na wszystkich wodach. Łatwo ją pomylić z trocią z dolnej Wisły. To inna ryba i inny zakaz.
Dlatego dolna Wisła w listopadzie jest miesiącem troci wędrownej. Ryba wchodzi z morza i staje na krawędzi nurtu, za ostrogą i w rynnie, gdzie może stać w wolniejszej wodzie i czekać na to, co niesie prąd. Wymiar w rozporządzeniu to 35 cm i dla troci, i dla łososia. Metoda, przynęta i limit zależą od zezwolenia okręgu, który opiekuje się konkretnym odcinkiem. Na części wód dopuszczona jest tylko przynęta sztuczna. Stojąc nad wodą, trzymaj przy sobie regulamin tego odcinka. Wspomnienie z zeszłego sezonu potrafi być już nieaktualne.
Czego w listopadzie łowić nie wolno
Poniższe daty pochodzą z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 lipca 2023 r. Okręg może dodać własny zakaz. Nie może natomiast otworzyć gatunku, który rozporządzenie w tym miesiącu zamyka.
| Gatunek | Listopad 2026 | Okres z rozporządzenia |
|---|---|---|
| Pstrąg potokowy | Ochrona przez cały miesiąc | Od 1 września do 31 grudnia, a w Wiśle i dopływach do ujścia Sanu, w Sanie oraz w górnej Odrze do Bystrzycy aż do 31 stycznia |
| Troć jeziorowa | Ochrona przez cały miesiąc | Od 1 września do 31 stycznia |
| Sieja | Ochrona przez cały miesiąc | Od 15 października do 31 grudnia |
| Sielawa | Ochrona przez cały miesiąc | Od 15 października do 31 grudnia |
| Troć i łosoś powyżej Włocławka oraz poza dolną Wisłą | Ochrona przez cały miesiąc | Od 1 października do 31 grudnia |
| Certa na Wiśle od zapory we Włocławku do ujścia | Ochrona przez cały miesiąc | Od 1 września do 30 listopada |
| Jesiotr ostronosy | Ochrona przez cały rok | Od 1 stycznia do 31 grudnia |
Certa na pozostałych wodach, w tym na Wiśle powyżej zapory, ma ochronę od 1 stycznia do 30 czerwca. W listopadzie jest tam otwarta, z krajowym wymiarem 30 cm.
Sum wymaga osobnego zdania, bo w internecie wciąż krąży stary przepis. Do 2023 roku ochrona suma na wielu wodach startowała 1 listopada. Aktualne rozporządzenie zamyka go od 1 stycznia do 31 maja. W listopadzie połów jest dozwolony, a wymiar krajowy to 70 cm. To ryba ciepłej wody. Przy około 4°C brania są rzadkie, a wyjazd nastawiony wyłącznie na suma zwykle wraca z pustym podbierakiem. Łagodna noc na początku miesiąca, na znanym dołku, to jedyna sytuacja, w której warto go w ogóle dopisać do planu.
Węgorz jest legalny do 30 listopada. Od 1 grudnia do 31 marca wchodzi ochrona. Krajowy wymiar to 50 cm. Ostatnie noce miesiąca są ostatnimi, w których wolno go zabrać.
Pstrąg tęczowy nie figuruje w krajowym wykazie okresów ochronnych. Woda zarybiana, która w regulaminie zostawia go otwartego, może pracować także w listopadzie. Na potoku objętym ochroną pstrąga potokowego obowiązuje regulamin tej wody, także wtedy, gdy w niej pływa pstrąg tęczowy.
Gdzie szukać ryb, gdy woda stygnie
Na początku listopada ryba często stoi jeszcze przy tym, co zostało z lata. Granica obumarłej roślinności, pierwszy stok, nawietrzny brzeg z drobnicą, ujście strumienia. Pod koniec miesiąca schodzi na głęboką stronę tego samego miejsca. Sam dół bez płytkiego sąsiada bywa pusty. Ryba lubi mieć stołówkę i kryjówkę w jednym rzucie.
Praktyczny obchód jednej wody wygląda tak. O świcie obłów krawędź roślinności i płytką stronę stoku. Kiedy słońce jest wyżej, a płycizna milknie, zejdź dwa, trzy metry głębiej na tej samej linii. Na koniec dnia wróć na krawędź, już przy słabym świetle, pod szczupaka i sandacza. Po 20 listopada trzecia pora mieści się przed zachodem, który w środkowej Polsce jest wtedy bliżej 15:40 niż 17:00.
Liście mylą. Kożuch przy brzegu wygląda na martwy. Ryba stoi na jego czystej krawędzi albo tuż pod nią, na pierwszym spadku. Rzucaj w granicę liści.
W rzece sprawdzają się głębsze zakole, przyczółek mostu, cofka i starorzecze. Na dolnej Wiśle, od zapory we Włocławku w dół, listopad należy do troci, z zastrzeżeniami z poprzedniej części. Potok pstrągowy w tym miesiącu omijasz.
Łowisko i gatunki, które w nim występują, znajdziesz na mapie łowisk. Sposób szukania wody na stronie jest w poradniku korzystania z serwisu.
Jak czytać pogodę w listopadzie
Są dwa powtarzalne układy.
Szary, stabilny dzień. Lekki wiatr, równe ciśnienie, woda jeszcze powyżej około 6°C. Drapieżnik żeruje dłużej niż sam świt. Leszcz i płoć mają szansę w najcieplejszych godzinach. Warto zostać na wodzie dłużej niż do dziesiątej.
Wejście mrozu. Godziny tuż przed pierwszą naprawdę zimną nocą często dają krótkie, ostre żerowanie. Ryba uzupełnia zapas, zanim metabolizm spadnie jeszcze niżej. Poranek po twardym przymrozku, już przy wyżu i ostrym słońcu, bywa cichy. Daj łowisku dobę i wróć wolniej oraz głębiej.
Spadające ciśnienie przed frontem częściej rusza drapieżnika niż leszcza. Równy barometr jest spokojniejszy dla ryb, które zbierają z dna. Szerzej rozpisujemy to na danych z zasiadek: kiedy ciśnienie sprzyja branom.
Kolor przynęty dopasuj do przejrzystości wody. W czystej wodzie naturalny odcień płoci albo okonia. Po deszczu i przy liściach w toni coś wyraźniejszego, bo ryba ma mniej czasu, żeby obejrzeć kształt. Ściąga jest w pomocniku o kolorze przynęty.
I jeszcze zegar. Czas zimowy obowiązuje od 25 października 2026. Kto przyjedzie „po pracy, koło siedemnastej”, w listopadzie zastanie ciemność. Świt jest krótszy w przygotowaniach i zwykle bogatszy w brania niż wieczór, którego prawie nie ma.
Podsumowanie
Listopad 2026 jest miesiącem szczupaka, okonia i sandacza, z rosnącą rolą miętusa im bliżej grudnia. Leszcz, płoć, jaź i kleń biorą jeszcze, na głębi albo o świcie, małymi porcjami. Karp ma sens przy łagodnej, stabilnej pogodzie. Lin i karaś schodzą z planu. Sum jest legalny i rzadko aktywny. Pstrąg potokowy, troć jeziorowa, sieja i sielawa są w ochronie. Troć wędrowna jest otwarta na Wiśle od zapory we Włocławku do ujścia, a zamknięta powyżej zapory i na pozostałych wodach.
Zabierz mniej zanęty niż w październiku, wolniejszą gumę, cieplejsze ubranie i zezwolenie okręgu. Kolejne miesiące zebrane są na stronie Kalendarz brań.
Pytania przed wyjazdem
Co łowić w listopadzie 2026?
Najpewniej szczupaka, okonia i sandacza. W drugiej połowie miesiąca dołóż miętusa o zmierzchu i w nocy. Leszcz i płoć biorą głębiej, w najcieplejszej części dnia. Jaź i kleń mają świt na rzece. Karp tylko przy łagodnej, stabilnej pogodzie.
Czy w listopadzie można łowić szczupaka?
Tak. Krajowy okres ochronny szczupaka trwa od 1 stycznia do 30 kwietnia. W rozporządzeniu wymiar to 45 cm. Wiele okręgów wymaga 50 cm i ogranicza liczbę ryb do zabrania. Listopad jest otwarty, a wymiar bierzesz z zezwolenia.
Czy sum ma ochronę od 1 listopada?
Nie ma jej w aktualnym rozporządzeniu. Ochrona suma trwa od 1 stycznia do 31 maja, a wymiar krajowy to 70 cm. Stary termin „od listopada” pochodzi z przepisów sprzed 2023 roku. Połów w listopadzie jest legalny. Brania przy zimnej wodzie są rzadkie, bo sum jest rybą ciepłolubną.
Kiedy łowić miętusa?
O zmierzchu i w nocy, w ujściach dopływów, natlenionych dołkach i na granicy nurtu. Im zimniejsza woda, tym częściej żeruje. Od 1 grudnia na większości wód wchodzi ochrona do końca lutego. Wyjątkiem jest Odra od ujścia Warty do granicy z wodami morskimi.
Czy troć wolno łowić w listopadzie?
Na Wiśle od zapory we Włocławku do ujścia tak. Ochrona zaczyna się tam 1 grudnia. Powyżej zapory i na pozostałych wodach troć oraz łosoś są chronione od 1 października do 31 grudnia. Troć jeziorowa jest chroniona od 1 września do 31 stycznia. Metodę połowu sprawdź w zezwoleniu odcinka, nad którym stoisz.
Czy pstrąg potokowy jest chroniony w listopadzie?
Tak, przez cały miesiąc. Na większości wód ochrona trwa od 1 września do 31 grudnia. W części dorzecza Wisły i Sanu oraz w górnej Odrze do Bystrzycy kończy się dopiero 31 stycznia. Sieja i sielawa są chronione od 15 października do 31 grudnia.
Dlaczego lin i karp milkną?
Przy wodzie w okolicy kilku stopni trawią bardzo wolno. Lin prawie przestaje żerować i trzyma się mułu. Karp na dzikiej wodzie zostawia krótkie okna w łagodne, stabilne południe, głębiej i przy małej ilości zanęty. Płytki staw stygnie szybciej niż duże jezioro, więc karaś gaśnie tam wcześniej.